I oto on – konflikt. Na spokojnie możemy mu się przyjrzeć w całej jego okazałości. Panoszy się w świecie i nie może się doczekać, kiedy wybuchnie. Rozsiada się wygodnie na kanapie w salonie, wyciąga swe cielsko i kuka. Lubi zasiąść z nami przy stole i obserwować. Chętnie przycupnie też w pokoju dzieci i czeka. Na co? Aż zostanie wywołany do tablicy. A wtedy wszystkim puszczają nerwy. Niewidoczny balon wypełniony po brzegi stresami i tymi mniej przyjemnymi emocjami przybiera na sile. No i bach! Umiejscowiony gdzieś między przeponą, a krtanią dorosłego osobnika powiększa swój rozmiar i pęka! Teraz już nie potrzeba zbyt wiele, aby podjąć bardziej drastyczne środki w stosunku do swych małych łobuzów.

KARA CZY KONSEKWENCJA?

Nie trudno się domyśleć, że w momencie, kiedy dzieci przeginają zostają wprowadzane kary, które mogą przybrać bardziej nowoczesną formę jaką jest konsekwencja. Kara ma za zadanie przywołać dzieciaka do porządku i wymusić na nim pożądane zachowanie poprzez przysporzenie mu cierpienia lub przynajmniej pogorszenia jego samopoczucia. Brzmi smutno prawda? Ale tego dokładnie chcemy, kiedy dzieciaki zachodzą nam za skórę. Kluczowa sprawa dotyczy różnicy pomiędzy karą a konsekwencją. Ocenę w tym temacie pozostawiam każdemu do indywidualnych przemyśleń.
Kara: Idziesz do swojego pokoju. Masz zakaz oglądania TV. Za karę dostajesz w dupsko.
Konsekwencja: Idziesz do swojego pokoju, Masz szlaban na TV. I jeszcze dostaniesz klapsa w konsekwencji Twojego zachowania.
Różnica: Nazewnictwo.

TO JEDNO I TO SAMO

Dla mnie jedyna różnica dotyczy nazewnictwa. Dla mojego dziecka pewnie nie ma żadnej większej różnicy – w rezultacie samopoczucie jest takie samo. Na korzyść konsekwencji przemawia jedynie jej rodzaj. Wyróżnia się tę naturalną, kiedy rodzic praktycznie nie ma nią wpływu. Ona ma po prostu swoje miejsce po określonym działaniu np. dotknięcie gorącego czajnika i oparzenie się. Natomiast konsekwencja logiczna zależy tylko i wyłącznie od osoby, która ja wymyśla i możną podważyć jej logiczność, dlatego zaszufladkowałabym ją tuż obok kary. Obydwie nagany mają na celu zniechęcić, poprzez strach, do nieakceptowanego przez dorosłych działania, a terminologia nie zmieni bólu i cierpienia jakie dotyka dziecko.

 

SKUTEK KONSEKWENCJI CZY TEŻ KARY

Nie ma wątpliwości, co do tego, że dzieci nie mogą terroryzować całego otoczenia. Naszą powinnością jest ich ochrona przed wszelkim niebezpieczeństwem. Jednak należy przemyśleć czy karanie, które może przynieść na pozór szybkie rezultaty nie wyrządzi krzywdy najmłodszym.

To co wynosimy z domu przenosi się bezpośrednio na zewnątrz i towarzyszy nam potem w szkole, pracy i szeroko pojętym życiu. Z biegiem lat można już mówić tylko o poważnych konfliktach np. społecznych, w które z łatwością możemy się uwikłać. Nasze małe spory i brak umiejętności ich rozwiązywania wypływają z czasem na szerokie wody, zataczają co raz to szersze kręgi, nabierają mocy i stają się tykającymi bombami. Bombami, które wcześniej czy później zaczną wybuchać. Chyba, że rodzice zaopatrzyli nas w zdolności saperskie i poradzimy sobie z ich rozbrajaniem na bieżąco. Dlatego warto zapoznać się z narzędziami służącymi do pacyfikacji Szanownego Pana K.

NARZĘDZIA

26/05/2019

Daj dziecku wybór

Jak poskromić kipiącą energię dziecka, która nagminnie uwalniana przysłania malcowi konsekwencje jego działania? Spróbuj DAĆ DZIECKU WYBÓR. Prosta sprawa Bardzo często musimy po prostu wyjść […]
12/05/2019

Pokaż dziecku, jak może naprawić szkody

Zastanawiałaś się kiedykolwiek nad tym, czy istnieje błyskawiczny sposób na zmianę zachowania dziecka lub przemianę jego postawy? POKAŻ DZIECKU, JAK MOŻE NAPRAWIĆ SZKODY i przekonasz […]
05/05/2019

Wyraź swoje uczucia… dosadnie!

Nie podoba Ci się zachowanie Twojego dziecka? WYRAŹ SWOJE UCZUCIA…DOSADNIE! Mówiąc wprost i stanowczo, co czujesz i czego nie chcesz, dasz dziecku do zrozumienia, że […]